***Oczami Victori***
Kolejna nudna godzina w szkole. Jeszcze ta fizyka. Ugh... komu to potrzebne?! ach no tak przecież "Bez tego nie dasz sobie rady panno Johnson". Szkoda, że nikt z mojej paczki nie chodzi do tej klasy. Patricia i Drake chodzą do rok starszej, bo raz powtarzali.
- Panno Johnson!- nareszcie się ocknęłam- nie przeszkadzam pani?- ach... przecież jestem na lekcji. Mądra ja.
- Ależ nie, może pani mówić. Mi to nie przeszkadza.
- Chce panienka przejść się do dyrektora?
- Nie trzeba, ale jeśli pani nalega.
- Proszę natychmiast wyjść z klasy!- wyglądała jak burak z całą czerwoną twarzą. Reszta się tylko śmiała. Co mi zostało? Wstałam z krzesła, wzięłam torbę i chciałam wyjść, ale to by było dziwne. Stanęłam przed drzwiami, a wszyscy spojrzeli na mnie. Ja tylko głośno wyszeptałam "Boże ty widzisz i nie grzmisz" i wyszłam. Dyrektor jest nawet fajny. Szłam do jego gabinetu. Po drodze wysłałam tylko sms'a do Dylana, że idę na wykład do dyra. Pod gabinetem usłyszałam rozmowę więc usiadłam i czekałam, przeglądając twitter'a. Po około 15 minutach wyszedł chłopak z blond włosami, cały w tatuażach. Był nawet przystojny. Czyli moja kolej. Dobra. Wstałam i podreptałam do drzwi. Weszłam, usiadłam na krześle, a dyro się tylko zaśmiał.
- To co dzisiaj? I u kogo na lekci?
- No bo Mrs. Brooks się zapytała czy mi nie przeszkadza jej mówienie jak myślałam. To powiedziałam, że może mówić dalej i kazała mi tu przyjść
- Chcesz wracać na fizykę?
- Wierzy pan, że bym wróciła?
- No właśnie niezbyt. Dlatego zostajesz tu, a nie będziesz chodzić po mieście.
- Ugh... no dobra- wstałam i ruszyłam w kierunku brązowej sofy. Wyjęłam telefon i pisałam z Dylanem. Od wczoraj jestem z nim w związku. Awww hehe. Właśnie przyszedł nowy sms.
Powiedziałam dyrektorowi, że idę do łazienki, a wyszłam na plac przed szkołą. Po chwili podjechało czarne BMW z którego wysiadł Dylan. Cmoknęłam go w policzek i wsiedliśmy do auta.
- Miałeś mnie gdzieś zabrać- cicho zachichotałam.
- A no tak! Jedziemy o 21 do klubu. Pasuje?
- No jasne! W co mam się ubrać?
- Załóż coś mrocznego ...
To be continued...
*~*~*
więc pierwszy rozdział za nami. Liczę na kilka kom. Jutro pojawi się next ;)
xx
Milcia

Lubię takie blogi czytać :)
OdpowiedzUsuń